W recenzji autorstwa Wojciecha Pacuły czytamy m.in:
„REFERENCYJNY WZMACNIACZ firmy Rega ma określony dźwięk, porusza się w pewnie zaznaczonym kierunku. To, krótko mówiąc, ciepło. Bez wstydu, bez krygowania się gra on w gęsty i nasycony sposób, który promuje długie słuchanie i raczej zanurzanie się w dźwięku niż jego analizę. To jest różnicujące granie, nawet bardzo. Ale nie jest to różnicowanie na zewnątrz, a raczej „do wewnątrz”. Trzeba się skupić, aby wszystko było jasne.
Dzielony wzmacniacz z Wielkiej Brytanii gra niskim dźwiękiem, a jednak nie przerzuca ciężkości sceny w na naszą stronę „lustra”, pozostawiając instrumenty za linią łączącą głośniki. Szerokość sceny jest dobra, to fajne i przestrzenne granie. Ważniejsze są tu jednak relacje między sąsiednimi instrumentami, wyraźne różnice w intensywności grania, w „nacisku” na powietrze niż rozbuchana stereoskopia.”
